#DOOM

DOOM na tym działa, cz. 6

  • 22 wrz 2019
  • |
  • Autor: Parker Wilhelm
DOOM na tym działa, cz. 6

„Ale czy DOOM na tym pójdzie?” to technologiczny żart, dotyczący niemal każdego sprzętu, wyposażonego w ekran. I to nie bez powodu.

Oryginalne oprogramowanie DOOM-a było w szczycie jego popularności tak powszechne, że fani ery shareware robili z nim, co tylko się dało, i uruchamiali je na wszelkich możliwych urządzeniach - choćby najbardziej absurdalnych.

W związku z powyższym, dzięki utalentowanym programistom z odrobiną wiedzy i szczyptą samozaparcia, gra była portowana, emulowana i imitowana na niezliczonych urządzeniach. Może i nie są to najbardziej zoptymalizowane platformy do gry w strzelanki, ale te zabawne osiągnięcia inżynieryjne zasługują na docenienie, bo dzięki nim... cóż, można było odpalić DOOM-a.

Na Sony PocketStation

Choć ponowne wydanie oryginalnego DOOM-a na Nintendo Switch, iOS i Android przeniosło likwidację demonów na zupełnie nowe pokolenie urządzeń przenośnych, to nie pierwszy raz, gdy w DOOM-a można grać w biegu. Od laptopów po Game Boya Advance, już od dawna Slayerzy mogli rozegrać krótką partię DOOM-a bez konieczności podłączania swojego sprzętu do gniazdka.

A skoro już o tym mowa, to jednym z najdziwniejszych i najmniejszych miejsc, na którym widzieliśmy DOOM-a, jest niewielki fragment plastiku, nie większy od breloczka. Oto DOOM na PocketStation.

Wydane w 1999 roku, PocketStation od Sony, było urządzeniem towarzyszącym, działającym z oryginalną konsolą Sony PlayStation. Podobnie jak VMU do SEGA Dreamcast, PocketStation było nośnikiem zapisu oraz swego rodzaju miniaturowym PDA, na które można było pobierać oprogramowanie i wzbogacać gry na PlayStation.

I jak już pewnie się spodziewacie – skoro można na to przesyłać oprogramowanie, to zapewne jest do dobry kandydat do uruchomienia DOOM-a. I tak się stało: twórcy PocketStation Generation przygotowali własną wersję klasyku z roku 1993, działającą na tym akcesorium do PlayStation. Całość działa całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że fani przenieśli grę na malutki ekran LCD 32x32 piksele. Ta wersja obsługuje nawet WAD-y!

Niestety, w chwili premiery PocketStation było dostępne wyłącznie w Japonii i już od bardzo długiego czasu nie jest produkowane, a więc gra w tę wersję DOOM-a może być trudna. Na szczęście DOOM trafił na wszelkie możliwe współczesne urządzenia przenośne, a więc nawet codzienny dojazd autobusem może być okazją, żeby przetrzepać skórę armiom piekieł!