Za kulisami claycatowego DOOMa

Przez Alistair Hatch

DE_Claycat_HERO_1920x870.jpg

Wielu pracowników Bethesdy od dłuższego czasu jest fanami plastelinowych animacji Lee Hardcastle’a. Wśród jego popularnych filmików szczególnie podobały nam się te, odtwarzające znane hity kinowe z udziałem Claycata. Zastanawialiśmy się, jak plastelinowego kota połączyć z Bethesdą? A potem pojawił się DOOM. Flaki? Są. Krew? Jest. Broń? Jest. DOOM i Lee Hardcastle pasowali do siebie jak ulał. A teraz, po pół milionie wyświetleń, wydaje się, że wam też to wszystko pasuje.

Hardcastle też zapalił się do tego projektu. „DOOM to oczywisty klasyk” stwierdził. „Od dawna chciałem stworzyć fanowskie wideo z DOOMem, a animacja z Claycatem była do tego świetnym pretekstem – nie trzeba było się martwić o zbyt realistyczne pokazanie DOOMa w filmiku.”

To niepowtarzalne spojrzenie na DOOMa zaczęło się od demonów. „Jedną z moich ulubionych rzeczy w grze są potwory, kryjące się w cieniu albo za zamkniętymi drzwiami” mówi Hardcastle. „Pobawiłem się trochę oświetleniem i spowodowałem, że potwory wyskakują z losowych miejsc – dzięki temu DOOM Cat musi ciągle walczyć.”

data.images.event.130.ClaycatDOOM_Claycat_730x411.jpg

Poza demonami, Hardcastle musiał też popracować nad animowanym plastelinowym kotem i wcisnąć go w strój DOOM Marine – tak, aby pasował do stylu Claycata, ale także przypominał materiał źródłowy i był po prostu... cool. Jak mu się to udało? „Myślę najpierw o tym, co chcę pokazać na ekranie, później jak to osiągnąć... brzmi to dosyć prosto” wyjaśnia twórca. „Przykładowo, widok z perspektywy pierwszej osoby był bardzo trudny do uzyskania. Pomyślałem o dodaniu rąk trzymających broń dopiero w postprodukcji, ale wtedy byłyby one oderwane od reszty akcji i nie dałoby się uzyskać szczegółów oraz interakcji fizycznych z elementami na planie. Gdy to zrozumiałem, musiałem przeprowadzić wiele testów, sprawdzić co ma sens, a co nie... to było naprawdę dużo pracy.”

Złożenie wszystkiego zajęło sporo czasu. Ile dokładnie? „Budowa wszystkiego – planu zdjęciowego, scenografii, postaci, zajęła około trzech tygodni” mówi Hardcastle. „Same animacje to kolejne trzy tygodnie. Postprodukcja – dwa tygodnie, a nad dźwiękiem pracował osobno Tim Atkins. W sumie około ośmiu tygodni.” Hardcastle pracował bardzo ciężko, ale i tak byliśmy pod wrażeniem, że postprodukcja poszła tak szybko. „Cóż, staram się od razu kręcić tak, aby materiał nadawał się do ostatecznego montażu. Nie kręcę nadmiarowych animacji, a więc właściwie montuję film już kręcąc. Większość montażu to tylko usuwanie niektórych sekwencji i szlifowanie całości. Ograniczam to właściwie do usuwania/dodawania pojedynczych klatek.”

data.images.event.130.ClaycatDOOM_Posed_730x411.jpg

Jeśli claycatowy DOOM zrobił na was takie samo wrażenie jak na nas, koniecznie ruszajcie na stronę YouTube Lee Hardcastle’a. Uważajcie tylko, bo podobnie jak DOOM, część jego filmów jest przeznaczona wyłącznie dla widzów dorosłych.

UdostępnijUdostępnijWszystkie artykuły
Kup terazDowiedz się więcej

Najnowsze artykuły